Liderki i Landfrauen – piewrszy krok do wpółpracy

Regularne spotkania liderek to już tradycja w Krainie Trzech Rzek.  Podczas spotkań panie wymieniają się doświadczeniami, uczą się wzajemnie, poznają się i inspirują. Na jednej z konfrencji padła propozycja, by poznać działalność kobiet w Niemczech, państwie, które funkcjonuje w ramach struktur unijnych już od wielu lat.

 Nasze stowarzyszenie zdecydowało się nawiązać współpracę z organizacją Landfrauen – związkiem kobiet wiejskich, który prowadzi działalność na terenie całych Niemiec i posiada rozbudowaną strukturę organizacyjną. Kobiety należące do Landfrauen prowadzą szereg ciekawych akcji na rzecz edukacji młodzieży, ochrony środowiska oraz aktywizacji wsi.  Droga od pomysłu do realizacji byłą krótka – złożyliśmy wniosek o dofinansowanie podróży studyjnej do Sekretariatu Regionalnego Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich i udało nam się uzyskać spore wsparcie – KSOW pokrył koszty wynajmu komfortowego autokaru wraz ze świetnymi kierowcami. Nawiązaliśmy również kontakt z paniami z powiatu Lűchow – Dannenberg (Dolna Saksonia), które zaprosiłyśmy do  współpracy.

Po całonocnej podróży wczesnym rankiem zawitaliśmy do pierwszego celu podróży – uroczego miasteczka Wustrow – 30 wspaniałych liderek  z Krainy Trzech Rzek, Jadwiga Stefańska z SR KSOW oraz Adam Maliński  – tłumacz, przewodnik i doświadczony animator współpracy polsko niemieckiej.

Andrea Heilemann, wiceburmistrz Wustrow oraz  Werner Steinke, były burmistrz miasta zaprosili na kawę i słodycze i przywitali w swoim misteczku.

Po polsko – niemieckim śniadaniu zwiedziliśmy Muzeum w Wustrow, gdzie dr Rolf Meier zaprezentował nam historię techniki, przemysłu oraz przedmioty codziennego użytku z czasów powojennych. Z sentymentem podziwiałyśmy świetnie odtworzony sklepik, gdzie na półkach stały puszki z produktami, o których nasze gospodynie mogły wówczas tylko pomarzyć.  Sporą niespodzianką była ogromna wiedza dr Meiera o epizodach z historii Polski, którą zaskoczył niejedną z liderek.

Kolejnym punktem programu było zwiedzanie Rundlingsdorf Lűbeln. Rundling to charakterystyczny rodzaj zabudowy wiejskiej (wsie budowane na planie koła – budynki rozchodzą się promieniście, a w centralnym punkcie wsi znajduje się plac). W Lűbeln zwiedziłyśmy skansen ukazujący historię miejscowości, życie codzienne na wsi oraz historię Słowian na terenie powiatu Lűchow – Dannenberg. Z Lűbeln  udaliśmy się do Lűchow, gdzie w czasie krótkiego spaceru obejrzałyśmy najciekawsze miejsca tego urokliwego miasteczka oraz wydałyśmy po kilka Euro na małe zakupy. Bardzo głodne udałyśmy się do Sabine Carnap, która w tradycyjnych chłopskich budynkach urządziła przytulny pensjonat. Po zajęciu pokoi zjadłyśmy pyszny obiad i rozpoczęłyśmy przygotowania do polsko- niemieckiego spotkania liderek.

Punktualnie przybyła Elke Mundhenk, burmistrz Dannenberga, przyniosła ze sobą pyszne wypieki i przywitała polskie liderki . O swojej pracy i zaangażowaniu opowiadały m.in.: Andrea Heilemann wiceburmistrz Wustrow, zaangażowana również w organizację opieki nad osobami starszymi w powiecie Lűchow –  Dannenberg, Ursula Fallap z organizacji zajmującej się promocją miasta Dannenberg oraz gminy zbiorczej Dolina Łeby (Elbetau) oraz Ute Meyer z organizacji kobiecej Landfrauen. Również liderki z Krainy Trzech Rzek przedstawiły swoją działalność – Renata Gembiak Binkiewicz – prezes stowarzyszenia zaprezentowała krótką, lecz bogatą historię spotkań liderek z Krainy Trzech Rzek. O potrzebie współpracy i pomyśle na szkołę liderek rozwoju lokalnego mówiła również Jadwiga Stefańska z sekretariatu Regionalnego Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich. Atmosfera podczas wieczornej wymiany doświadczeń była bardzo miła, tym bardziej, że każda z liderek zabrała ze sobą specjały kuchni wielkopolskiej do degustacji.

Wyczerpująca podróż oraz moc wrażeń sprawiły, że cisza nocna rozpoczęła się wyjątkowo wcześnie, co pozytywnie wpłynęło na naszą formę kolejnego dnia.

Śniadanko było bardzo smaczne a opowieści Sabine Carnap aktywnej (mimo swoich 84 lat) działaczki na rzecz ochrony środowiska zrobiły na nas ogromne wrażenie. Podczas śniadania gościłyśmy również Mattiasa Lippe, prowadzącego Czerwony Krzyż w powiecie.

Resztę niedzieli spędziłyśmy w Dannenbergu, gdzie już po raz 26 odbywał się Kartoffelsontag (coroczne święto ziemniaka). Nikt z nas nie spodziewał się, że miasto liczące  8700 mieszkańców może zorganizować tak fantastyczną imprezę. Mnogość straganików, różnorodność oferowanych towarów,  ciekawe występy artystyczne oraz unoszący się nad wszystkim aromat ziemniaków w każdej formie zachwyciły nas ale też zachęciły do organizacji podobnych przedsięwzięć w naszych miejscowościach. Zaangażowanie wszystkich mieszkańców w organizację tej imprezy było widoczne na każdym kroku i zaowocowało udanym świętem całej społeczności Dannenberga.

Udało się dosłownie wszystko, nawet pogoda, która w listopadzie lubi płatać figle tym razem dopisała. Jak zauważył prezes Niemieckiego Czerwonego Krzyża – kiedy anioły podróżują zawsze świeci słońce  🙂

Szczególne podziękowania należą się Departamentowi PROW, Sekretariatowi Regionalnemu KSOW za wsparcie podróży studyjnej oraz Adamowi Malińskiemu, który chwilami dwoił się i troił, by dobrze oddać sens naszych wypowiedzi (a jak wszyscy doskonale wiedzą liderki mówią dużo, szybko i trudno im przerwać, nawet kiedy jest się tłumaczem:)).

Liczymy, że znajomości zawarte w Niemczech przerodzą się w przyjaźnie, a Landfrauen już niedługo będziemy gościć w krainie Trzech Rzek – w końcu też mamy się czym pochwalić.

Dodaj komentarz