KS Golnica Ryczywół zrealizował mały projekt “Wakacje nie tylko z piłką”

Od 25 do 29 lipca trwał obóz sportowy zorganizowany przez KS Golnica Ryczywół. Zarząd Klubu uzyskał na to przedsięwzięcie unijne dofinansowanie za pośrednictwem Lokalnej Grupy Działania Kraina Trzech Rzek ze środków Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Mały Projekt zatytułowano „Wakacje nie tylko z piłką”.
20 chłopców wzięło udział  w wyjeździe, podczas którego poznawali nie tylko tajniki gry w piłkę nożną, koszykówkę i siatkówkę ale też mogli poznać atrakcje turystyczne najbliższej okolicy, leżące na terenie gmin oborniki i  Murowana Goślina.
Pierwszym przystankiem była Stacji  Doświadczalnej Katedry Zoologii poznańskiej Akademii Rolniczej (obecnie UP) w Stobnicy  gdzie mogli oglądać wilki, bobry, koniki polskie. Ich zwyczaje przybliżył  p. Jacek Więckowski

Następnie zwiedzali  Leśną Izbę Edukacyjną Puszczy Noteckiej znajdującą się w  Nadleśnictwie Oborniki w Dąbrówce Leśnej

„Obóz” rozbili w Gimnazjum nr 2 w Murowanej Goślinie.

Ostatnim punktem dnia, jak przystało na obóz sportowy był trening piłki nożnej na pobliskim Orliku

Czwartek rozpoczęli zajęciami sportowymi …

… a zakończyli w Starczanowie, skąd przeszli szlakiem turystycznym  nad brzeg Warty, na Ostrów Radzimski, gdzie w średniowieczu istniała kasztelania a dziś prowadzone są wykopaliska.  W obozie archeologicznym p. Andrzej Kowalczyk opowiedział młodym sportowcom o pracy podczas odkrywania dziejów Radzimia i pokazał najnowsze znaleziska

W piątek odwiedzili Pracownię Archeologiczną Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy “Gród na Ostrowie Radzimskim” oraz Izbę Regionalną Ziemi Goślińskiej, gdzie spotkali się z panami Norbertem Kulse i Dariuszem Paprockim

Po południu, tradycyjnie piłka, piłka, piłka…

Sobotnią atrakcję stanowił wyjazd do Indiańskiej Wioski w Łopuchówku, gdzie chłopcy poznali zwyczaje Indian, przeszli przez tor przeszkód, sprawdzili się w zajęciach sprawnościowych – strzelali z łuku, rzucali włócznią, próbowali swych sił w polowaniu z dmuchawki, upiekli kiełbaski przy ognisku płonącym w prawdziwym indiańskim tipi i po wymalowaniu twarzy zaskoczyli oprowadzających ich Indian perfekcyjnym i pełnym wigoru wykonaniem tańca plemiennego.

Wieczorem oczywiście piłka, piłka, piłka….  a po ostatnim treningu nastała zielona noc :-).  Niedziela była dniem powrotu, jednak na pocieszenie zrobiono przystanek na krytej pływalni w Obornikach, gdzie chłopcy oddali się uprawianiu zupełnie innej dyscypliny sportowej

Dodaj komentarz